Cóż, szczególnie ten drugi epitet bardzo trafnie określa to, o czym zaraz będę mówiła.
Otóż, nie wyszło. Przepraszamy. A raczej, korekta: wyszło. Ale jedynie dzięki Wam. Dzięki Waszym recenzjom, Waszym komentarzom, Waszemu zaangażowaniu. Mój zapał, który jeszcze na początku był ogromny, gdzieś w między czasie się wypalił. Picoult mi zbrzydła, na Sparksa wiecznie nie mam czasu. Zaczęłam czytać trochę inne książki, a te poszły w odstawkę. Czas zaczął uciekać, trudno było znaleźć chwilę, by napisać coś na własnym blogu, a co dopiero tutaj.
Dlatego przepraszam. Pranie się nie udało. Miało potrwać rok i tyle trwało (a nawet chwilkę dłużej). Teraz, zanim przejdę do zasadniczej części posta, chciałabym podsumować miniony rok:
Trzy najchętniej czytane recenzje to:
Ocean miłości (lub inaczej List w butelce) N.Sparksa
Anioł Stróż N.Sparksa
Szczęściarz N.Sparksa
Najczęściej publikowała u nas Lena173, bo umieściła aż 11 recenzji, a zaraz za nią uplasowała się Boo z 7 tekstami na koncie. Wielu osobom zapał przeszedł tak szybko, jak przyszedł i nie przeczytali ani jednej książki. Jednak, patrząc po autorkach bloga... cóż nie ma co się dziwić.
Przejdźmy teraz do rzeczy najważniejszej: Razem z Olą, chciałam serdecznie pogratulować osobom, które wytrwały do końca. Końca? Tak, końca. Niestety, chociaż nie włożyłyśmy w tego bloga tyle pracy ile potrzebował on do sprawnego i atrakcyjnego funkcjonowania, to jednak troszkę jej włożyłyśmy. A aktualnie nawet na to "troszkę" nie mamy czasu. Zamiast tego mamy propozycję: z przyjemnością (a może po trochu i z żalem w sercu?) przekażemy wyzwanie pod lepsze skrzydła. Jeśli ktoś czuje się na siłach zostać administratorem bloga Wyciągnięte z półki "życie", zapraszamy na maila lub gg którejś z autorek (w bocznej kolumnie). Jeśli do końca roku nikt się nie zgłosi, bardzo nam przykro, będziemy musiały zamknąć bloga.
I to by było na tyle.
Pozdrawiam!
Edith: mamy już nowych autorów i administratorów w jednym. Będą nimi Lena173 i Bujaczek:)
wtorek, 1 stycznia 2013
poniedziałek, 31 grudnia 2012
Jodi Picoult Karuzela Uczuć.
Moja przygoda z twórczością popularnej amerykańskiej autorki rozpoczęła się od powieści "Bez mojej zgody". Zarówno książka jak i film, który nakręcono na jej podstawie bardzo mi się podobały. Dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja postanowiłam sięgnąć po inne dzieła, które wyszły spod pióra tejże pisarki. Padło na utwór pt Karuzela uczuć .Mogę powiedzieć , że był to dobry wybór i wiem , że ten tytuł warto polecać innym czytelnikom . Zacznijmy jednak od samego początku. Już na pierwszych stronach książki poznajemy dwie zaprzyjaźnione rodziny Harte'ów i Goldów. Oba rody przez ostatnich osiemnaście lat były z sobą bardzo blisko, razem świętowały sukcesy a ich dzieci Chrisa i Emilly łączyła wieź , która z każdą chwilą stawała się silniejsza. Pewnego dnia uporządkowany świat dwóch rodzin legł w gruzach. Ciszę nocną przerywa niespodziewany dzwonek telefonu. Rozmówca ma do przekazania tylko jedną , ale za to przykrą i tragiczną wiadomość. Rodzice nastolatków dowiadują się , że Emilly nie żyje. a ciężko ranny chłopak trafia do szpitala. Wszyscy są zszokowani tą wiadomością, nie chcą pogodzić się ze śmiercią dziewczyny. Nikt nie wie jaka była jej przyczyna . To samobójstwo a może morderstwo?. O tym zdecyduje sąd, jedno jest pewnie główny oskarżony to ten , który zmarłą znał i kochał jak nikt inny czyli Chris. Mężczyzna nie potrafi porazić sobie z presją i zarzutami jakie zostały mu postawione. Adwokat zamiast pomóc i wysłuchać ignoruje go a uczniowie pobliskiej szkoły choć wcześniej byli prawdziwymi przyjaciółmi teraz nie zwracają na niego ani na siebie nawzajem najmniejszej uwagi. Warte podkreślenia są stanowiska rodziców wobec sprawy. Matka nastolatka pragnąć pomóc dziecku musiała dokonać wyboru. Zupełnie inaczej postępował ojciec tej, która zmarła. Choć sąd i tak orzeknie jaka jest prawda po tym wyroku już nic nie będzie tak samo. Przyjaźni jaka łączyła dwie rodziny przed tragedią już nie da się przywrócić . Pozostaje żal , smutek , dziwne spojrzenia i wzajemne pretensje. Czas nie jest w stanie uleczyć ran.
Pisarka oddaje w nasze ręce powieść , której tytuł idealnie odzwierciedla to co w niej najważniejsze. Utwór ten to karuzela różnych , emocji. uczuć , tajemnic, niedomówień i wątpliwości. Widzimy w niej najpierw przyjaźń pomiędzy dwoma rodzinami potem miłość , która rośnie w siłę aż w końcu przerasta nastolatków. Jest walka o wolność , prawdę i odzyskanie dobrego imienia. Wszyscy poszukują odpowiedzi na pytanie co się wydarzyło i kto jest winny . Autorka szczegółowo opisuje proces sądowy, wspomnienia , uczucia bohaterów a także środowisko w, którym się obracają.Wszystko po to aby spróbować odkryć karty i odpowiedzieć na pytanie co doprowadziło do tragedii. Książka podzielona jest na dwa "plany czasowe". Pierwszy nosi tytuł "Teraz" , opisywane są tam wydarzenia, które miały miejsce już po nagłej śmierci dziewczyny. Drugi zatytułowany "Wtedy" mówi o sytuacjach sprzed chwili gdy okrutna wiadomość dotarła do rodziców Emilly. Konstrukcja utworu narracja, zakończenie jakiego się nie spodziewałam to największe atuty powieści. Jodi Picoult jak zawsze zadbała o to aby jej czytelnik był usatysfakcjonowany. Zadaje pytania lecz pozostawia je bez odpowiedzi, wyjaśnia, ale nie wszystko. Trzymając w dłoniach ową książkę czytelnik może , ale nie musi zastanawiać się nad odpowiedzią na następujące pytania:
Czy taka miłość jak ta opisana tutaj istnieje naprawdę?
Można kochać tak mocno aby za miłość zapłacić wysoką cenę a taką z pewnością jest wolność ?
Czy od osoby , która naprawdę kocha można żądać aby spełniła każde nawet najgorsze życzenie?
Chcąc określić tę powieść tylko w kilkunastu słowach należy napisać:
Wielka miłość , długoletnia przyjaźń a nagle tragedia i brutalna prawda jakiej nikt nigdy nie chciałby usłyszeć. Intrygujący początek opowieści i spora dawka niepewności. Polecam miłośnikom ciekawych historii, fanom pisarki , ale też tym , którzy do tej pory nie czytali nic jej autorstwa.
Jodi Picoult Bez mojej zgody.
Jodi Picoult amerykańska
pisarka. autorka kilkudziesięciu bestsellerów New York Timesa , laureatka
nagrody New England Book ( za całokształt twórczości). Znana jest z tego
, że w swoich powieściach porusza drażliwe , często kontrowersyjne
tematy. Książka Bez mojej zgody była moim pierwszym , ale nie
ostatnim spotkaniem z piórem popularnej wśród czytelników autorki.
Jakie są moje odczucia po zapoznaniu się z tą pozycją? . Napiszę o nich
za chwilę . Najpierw kilka słów na temat fabuły . Główną bohaterką
528 stronicowego utworu jest 13 letnia Anna Fitzgerald.
Dziewczynka urodziła się po to aby utrzymać przy życiu starszą
cierpiącą na białaczkę siostrę. Została poczęta w sztuczny sposób ,
"zaprogramowana" tak by jej narządy i tkanki były zgodne
z tymi , których danej chwili potrzebuje Kate. Anna choć jest
jeszcze bardzo młoda ma już za sobą kilka ciężkich operacji, przeszczep
szpiku i parę innych bolesnych zabiegów. Wiele dni spędzała w szpitalach
długo dochodząc do siebie . Wszystko dla siostry. Czas upływa a Anna jak każda nastolatka zaczyna dorastać . Odkrywa
kim jest naprawdę. Poznaje okrutną prawdę. Już wie , żeznalazła się na tym
świecie nie po aby prowadzić własne pełne radości i pozbawione trosk
życie.Jej zadaniem było ratować Katie.
"Dorastałyśmy razem, ale
mnie tak naprawdę nigdy nie było. Istniałam tylko jako dodatek do niej". O
ile jeszcze niedawno potrafiła zaakceptować swoją rolę( cieszyła się bo komuś
pomaga) teraz ma dość bycia dawcą. Chce sama decydować o tym co będzie
się działo z jej ciałem. Dojrzewa do tego by podjąć trudną decyzję, która dla
niej oznaczać będzie wolność. Niestety ten krok to dla Kate
okrutny wyrok od, którego nie można się już odwołać - wyrok śmierci.
"Znacie to uczucie, kiedy
trzeba podjąć życiową decyzję, ale nie ma się żadnej pewności, że postępuje się
słusznie? Kiedy człowiek wybiera jedną z dróg, ale wciąż patrzy za siebie, na
tę drugą, przekonany, że wybrał źle"?
Jak ostatecznie postąpi dziecko
pragnące po raz pierwszy od wielu lat zrobić coś nie dla innych lecz dla
siebie? Czy to postanowienie wpłynie na relacje w rodzinie jeśli tak to w
jaki sposób?. Te i sporo innych pytań zadawałam sobie podczas czytania. Wiadomo
, że nikt nie chce aby jego maleństwo urodziło się chore. Gdy tak się
dzieje miejsce rodzice muszą szybko odnaleźć się w nowej niezwykle
trudnej dla nich sytuacji . Robią wtedy wszystko by ulżyć w cierpieniu,
całkowicie poświęcając się dla chorej córki lub syna. Niejednokrotnie
zaniedbując przez to pozostałe pociechy, które czują się odrzucone , niekochane
i zepchnięte na dalszy plan. Powyższy opis idealnie odzwierciedla to jak
postępowała matka dziewczynek Sara. Była ona gotowa na to aby
pozbawić młodszą córkę dzieciństwa i skazać ją na wiele cierpień wszystko po to
by Katie mogła żyć jak najdłużej.
"Kiedy myślałam o mojej
młodszej córce, brałam pod uwagę wyłącznie to, co będzie mogła zrobić dla
starszej siostry [...] postanowiłam, że uratuje życie swojej siostrze".
Jak długo jeszcze kobieta będzie
postępować wbrew woli córki?. Co się statnie jeśli nastolatka jednak powalczy o swoje, zaprotestuje i zapyta
dlaczego robisz to wszystko bez mojej zgody ? .
Utwór zrobił na mnie
ogromne wrażenie. Nie brakuje w nim wzruszających momentów a emocje
są na najwyższych obrotach. Zakończenie powieści jest zupełnie inne niż się spodziewałam. Dlatego
autorka ma u mnie duży plus. Inną rzeczą , która warto podkreślić jest sposób
prowadzenia narracji. Nie ma tutaj tradycyjnego podziału na rozdziały ani
opowieści jednej konkretnej osoby. Bohaterowie prezentują własny punkt
widzenia, opisują swoje odczucia myśli, rozmaite wątpliwości
. Dzięki temu możemy bliżej poznać nie tylko obie siostry i
pozostałych członków rodziny Fitzgeraldów , ale także postacie
drugoplanowe , które są równie ważne .
Po przeczytaniu i
usłyszeniu wielu pozytywnych słów na temat tego
tytułu domyślałam się , że będzie mi dane przeczytać
naprawdę ciekawą i godną polecenia książkę. Mogę z czystym
sumieniem powiedzieć , że moje oczekiwania zostały spełnione. Jedno
mogę zagwarantować, o "Bez mojej zgody" szybko zapomnieć się nie da.
To powieść, skłania do pewnych refleksji i uświadamia iż czasami już jako
dziecko trzeba podejmować niezwykle trudne decyzje. Polecam wszystkim a
zwłaszcza tym, którzy lubią twórczość Pani Picoult. Pisarka spisała się
naprawdę znakomicie.
Ps. Książka doczekała się ekranizacji Główne role w filmie, który swoją premierę miał 21 sierpnia 2009r zagrały Abigail Breslin(Anna), Sofia Vassilieva(Kate), Cameron Diaz (Sara), oraz Jason Patric (Brian czyli ojciec dziewczynek i mąż Sary) . Wersja filmowa nie jest jednak w stanie przebić oryginału.
Ps. Książka doczekała się ekranizacji Główne role w filmie, który swoją premierę miał 21 sierpnia 2009r zagrały Abigail Breslin(Anna), Sofia Vassilieva(Kate), Cameron Diaz (Sara), oraz Jason Patric (Brian czyli ojciec dziewczynek i mąż Sary) . Wersja filmowa nie jest jednak w stanie przebić oryginału.
Jodi Picoult Krucha Jak Lód.
Czasami ludzie zastanawiają się jak wyglądałoby ich życie
bez bliskich i wsparcia z ich strony
. Niekiedy narzekają na błahostki.
Książka Jodi Picoult pokazuje , że nie warto .
"Krucha jak lód"
opowiada o losach cztero osobowej rodziny: Charlotte , Seana ,
Amelii oraz tytułowej bohaterki Willow. Dziewczynka cierpi na niezwykle rzadką chorobę genetyczną objawiająca się wyjątkową
łamliwością kości. Życie rodziny
przeradza się w piekło. Ciągłe spojrzenia ,nieprzespane noce, ogromne
długi bo leczenie jest bardzo kosztowne a każde kolejne złamanie powoduje ogromny ból a co za tym idzie wydadki na
lekarstwa. Matka mimo iż wiedziała , że córeczka przyjdzie na świat
chora nie dokonała aborcji . Pewnego dnia rodzice dowiadują się , że mogło dojść do pomyłki
podczas badania. Prawnik proponuje rodzinie aby oskarżyli lekarkę o błąd
w sztuce. Zadaje im pytanie . Dlaczego teraz
to Wy musicie płacić za cudze błędy? Aby można było wysunąć oskarżenie
matka musi złożyć pewną deklaracje i powiedzieć: Gdyby o chorobie córki było
wiadomo odpowiednio wcześnie jeszcze
wcześniej to usunęłabym ciąże.
Rodzina staje przed dylematem . Mieliby
uznać że ich córeczka, którą tak kochają
jest dla nich jednocześnie ogromnym
ciężarem?. Oskarżyliby o jej chorobę najlepszą przyjaciółkę, która była lekarzem prowadzącym ?. Do czego
są w stanie posunąć się rodzice z miłości do dziecka.? Czy córka zrozumiałaby ich
ewentualną decyzję?. Odpowiedzi poznasz gdy przeczytasz tę pozycję.
"Krucha jak lód" jest
powieścią pisaną w formie pamiętnika. W każdym epizodzie swoje odczucia opisuje inny członek rodziny. Raz jest to
zatroskana matka , kiedy indziej kochający
ojciec. Swoje wpisy dokłada też 12
letnia Amelia , która również nie do końca rozumie chorobę siostry. Ten dziennik pisany jest dla Willow aby kiedyś w przyszłości mogła
ona przeczytać jak wyglądało jej życie gdy była jeszcze mała. Dzięki
takiej a nie innej konstrukcji utworu doskonale widzimy co członkowie rodziny w
danej chwili myślą i czują oraz jak się zachowują. Zwroty skierowane
bezpośrednio do chorej jak np. "
Czy ty wyzdrowiejesz ?"
lub opisywanie codziennych czynności z
perspektywy rodziców tylko utwierdza nas w przekonaniu że to dzieło dla młodszej córki. Pamiętnik w którym
na końcu również sama zainteresowana
mówi o swoich uczuciach i planach , zapisuje własną kartę. Tym samym dokłada cegiełkę do rodzinnej
historii .
Książka Jodi Picoult jest niesamowita.
Pokazuje jak ważną rolę w życiu odgrywa jedność rodziny oraz macierzyńska i
ojcowska miłość. Gorąco polecam.
Nicholas Sparks Na Ratunek.
Na ratunek to kolejna już
powieść mistrza romantycznych historii o miłości Nicholasa Sparksa.
Tym razem bohaterką jest Denise Holton, samotna matka wychowująca czteroletniego
syna. Chłopiec cierpi na zaburzenia wymowy jednak lekarze nie są w stanie
jednoznacznie stwierdzić co jest przyczyną problemów malca. Matka nie
poddaje się , walczy do końca, pomimo wielu trudności nie rezygnuje.
Uczy syna mówić i normalnie funkcjonować. Choć
biologiczny ojciec nie chciał aby chłopczyk pojawił się na
świecie ona zdecydowała inaczej. Pozwoliła mu żyć.
Pewnego dnia podczas powrotu do domu Denise ulega wypadkowi i traci
przytomność . Zdezorientowane dziecko ucieka w głąb lasu i ślad po nim ginie.
Po 5 godzinach poszukiwań chłopca odnajduje strażak Taylor Mc Aden .
Kiedy matka pewnego dnia spotyka wybawcę synka po raz
kolejny nie zdaje sobie sprawy że to zdarzenie na zawsze odmieni jej życie.
Para zbliża się do siebie a Kyle dotychczas zamknięty we własnym świecie
zaczyna powoli się otwierać.
Kobieta ma nadzieję, że wreszcie
oboje zaznają tego na co zasługują. Ona prawdziwej
miłości , której zawsze pragnęła a synek choć odrobinę ojcowskiej
troski. Wszystko układa się dobrze , ale w pewnym momencie Taylor odsuwa
od siebie Denise i małego. Dlaczego?. Co nim kieruje ?
.Dziewczyna zadaje sobie te pytania choć nie potrafi
znaleźć odpowiedzi. Mężczyznę natomiast dopada szereg
wątpliwości. Zastanawia się : Czy jestem w stanie
zapewnić im to czego naprawdę potrzebują ?. Mogę dać
bezpieczeństwo , miłość choć trochę rodzinnego ciepła? . Te
pytania nurtują go bardzo długo. Czy pozna na nie odpowiedź ? .
Dowiesz się gdy sięgniesz po książkę.
Powieści wychodzące spod pióra Sparksa nie są zwykłymi romansami w ,
których zakończenie można łatwo przewidzieć. Autor charakteryzuje się
nietuzinkowym stylem. Pisze o miłości tak, że każdy w jego
twórczości znajdzie coś dla siebie.
Amerykanin tworzy powieści pełne niespodziewanych zwrotów akcji i zawirowań . Nie zawsze kończą się one
pomyślnie. Tym co mnie zaintrygowało
gdy zobaczyłam tę książkę na sklepowej półce była jej okładka. Widzimy na
niej młodą złotowłosą dziewczynę zapatrzoną w morze . Czego
wypatruje ? .Czy jest to tytułowy ratunek ? Jeśli tak to kto ma być
wybawcą ?. Ta książka jest historią niezwykłą pokazującą
czytelnikowi , że są w życiu rzeczy i wartości o , które warto walczyć ze
wszystkich sił i do samego końca Nicholas Sparks Na Zakręcie.
Na zakręcie jest
jednym z wielu bestsellerów Nicholasa Sparksa . To opowieść
ukazująca jak ważną wartością w życiu jest miłość. Bez niej
człowiek nie może czuć się w pełni szczęśliwy ani spełniony.
Główny bohater Miles Rayan jest szeryfem i samodzielnie wychowuje syna Jonaha . Mężczyzna ma jeden główny cel . Odszukać
i schwytać człowieka , który przed dwoma laty przyczynił się do śmierci jego
żony. Kobieta została potrącona przez
samochód. Sprawca wypadku nie udzielił
należytej pomocy medycznej, lecz uciekł
z miejsca zdarzenia . Bohater pochłonięty
codziennymi obowiązkami oraz opieką nad
synkiem nie chce wchodzić dwa razy do tej samej rzeki i angażować się w nowy
związek. Jednak gdy dowiaduje się o problemach swojego dziecka z nauką i
poznaje Sarę Andrews wychowawczynie syna sytuacja powoli , ale
jednak się zmienia.
Częste spotkania lub
rozmowy powodują , że Miles i Sara, która próbuje na nowo ułożyć sobie życie po
nieudanym małżeństwie zaczynają coraz lepiej się rozumieć. Ale czy
to już miłość ?. Być może tylko zauroczenie?. Miles początkowo
mimo iż zdaje sobie sprawę z tego , że coś czuje do Sary boi się
zaryzykować. Kobieta także nie chce po raz kolejny się rozczarować ani
zostać ponownie zraniona. Jednak ostatecznie oboje
postanawiają spróbować jeszcze raz zawalczyć o to co nazywamy
szczęściem. Decydują się na ten krok aby w przyszłości
nie pytać siebie Dlaczego odebraliśmy sobie szansę, którą dał nam
los? .
Książka ta ujęła
mnie sposobem w jaki autor opowiedział
o narodzinach uczucia pomiędzy dwojgiem na pierwszy
rzut oka odmiennych a jednak podobnych do siebie ludzi . Zarówno Sary jak i
Milesa życie nie rozpieszczało . Oboje wiele już przeszli . Każdy z nich
dźwiga na swoich barkach bagaż życiowych doświadczeń.
Nicholas Sparks jako jeden z
niewielu potrafi po mistrzowsku budować napięcie i stworzyć dialogi oraz
opisy , które nie nudzą czytelnika.
Często zastanawiamy się czy
jesteśmy w stanie znaleźć i właściwie odczytać przesłanie danego utworu.
Tutaj brzmi ono tak: Trzeba nauczyć się przebaczać bo czasu nie da się
cofnąć , a dla miłości warto wiele poświęcić.
Nicholas Sparks Jesienna Miłość.
" Jesienna miłość " to książka od której zaczęła się moja przygoda z
twórczością Sparksa. Po lekturze tej powieści zdecydowałam się na
przeczytanie również innych dzieł tego autora . Dlaczego?. O tym za
chwil kilka. Najpierw nieco o treści. Główny bohater 17-letni London
Carter jest uczniem ostatniej klasy liceum. Chłopak nie myśli o
przyszłości, dorosłym życiu ani studiach. W domu bywa rzadko za to
mnóstwo czasu spędza z kolegami. Nadchodzi czas balu maturalnego.
Nastolatek z racji tego, że brakuje już innych kandydatek zaprasza
córkę pastora Jamie Sullivan. Dziewczyna jest kompletnym przeciwieństwem
Landona . Cicha ,spokojna , nie utrzymującą z nikim bliższych
kontaktów. Imprezy ani prywatki ją nie interesują. Gdy inni podczas
przerwy żartują i rozmawiają ona siada w kąciku aby poczytać Biblię.
Dwoje ludzi z diametralnie różnych światów i środowisk. Czy mają szansę być razem szczęśliwi. ?.
Znajomość Jamie z chłopcem nie kończy się po szkolnym balu . Młodzi spotykają się także podczas zajęć pozalekcyjnych. Zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i wykorzystują każdą wolną chwilę do tego aby się lepiej poznać. Pewnego zimowego dnia oboje nabierają odwagi i decydują się powiedzieć o tym co czują. Wszystko układa się jak w bajce. Dziewczyna skrywa jednak przed ukochanym pewną tajemnice - sekret , który na zawsze zmieni życie tej dwójki
Mistrz pisania o ludzkich emocjach tak można by nazwać Nicholasa Sparksa. Pisze on o miłości w niesamowity sposób. Powoduje , że czytelnik jest w stanie wczuć się w sytuację bohaterów. Dzielić z nimi radości , ale też płakać przy porażkach. Styl amerykańskiego pisarza również mi się podoba. Posiada on pewną bardzo cenną umiejętność. Potrafi tak skonstruować fabułę powieści aby ten kto sięga po książkę każdą stronę czytał z takim samym zaciekawieniem. W tym ale też innych jego utworach nie brakuje zabawnych scen. Znajdziemy tu również momenty wzruszające , które często powodują łzy w oczach odbiorcy.
" Jesienna miłość " to poruszająca historia dwójki młodych ludzi. Świadectwo na to ,że zwykła wakacyjna miłość potrafi przerodzić się w głębokie , prawdziwe i szczerze uczucie, które posiada wielką moc.
Daje siłę aby spróbować zmienić się dla ukochanej. Pomóc jej w ciężkiej walce, którą musi stoczyć. Poprostu być z nią w najtrudniejszych chwilach. Wtedy kiedy najbardziej potrzebuje wsparcia.
W większości przypadków historie miłosne kończą się happy endem. Czy tak jest i tutaj? Tego nie zdradzę aby nie obierać Wam przyjemności płynącej z czytania.
Aby jeszcze bardziej zachęcić do lektury posłużę się cytatem z powieści
"Nazywam się Landon Carter i mam siedemnaście lat. Oto moja historia; przyrzekam, że niczego nie opuszczę.
Najpierw będziecie się uśmiechać, potem zapłaczecie... nie skarżcie się później, że was nie ostrzegałem.".
Te dwa krótkie zdania pokazują jak wielka jest siła prostych ludzkich słów.Potrafią one powodować uśmiech jak i wzruszać.
Z kolei stwierdzenie
",,Nasza miłość jest jak wiatr, nie widzę jej ale czuje.'' świadczy o tym ,że mimo iż bohater nie zawsze mógł być z ukochaną jego uczucie nie wygasło. Wciąż czuł w swym życiu obecność Jamie. Pamiętał każdą wspólną chwile i wszystko czego go nauczyła. Na zawsze pozostała w jego wspomnieniach.
Mam nadzieję, że książka zagości w Waszych"czytelniczych sercach". Naprawdę jest tego warta.
Dwoje ludzi z diametralnie różnych światów i środowisk. Czy mają szansę być razem szczęśliwi. ?.
Znajomość Jamie z chłopcem nie kończy się po szkolnym balu . Młodzi spotykają się także podczas zajęć pozalekcyjnych. Zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu i wykorzystują każdą wolną chwilę do tego aby się lepiej poznać. Pewnego zimowego dnia oboje nabierają odwagi i decydują się powiedzieć o tym co czują. Wszystko układa się jak w bajce. Dziewczyna skrywa jednak przed ukochanym pewną tajemnice - sekret , który na zawsze zmieni życie tej dwójki
Mistrz pisania o ludzkich emocjach tak można by nazwać Nicholasa Sparksa. Pisze on o miłości w niesamowity sposób. Powoduje , że czytelnik jest w stanie wczuć się w sytuację bohaterów. Dzielić z nimi radości , ale też płakać przy porażkach. Styl amerykańskiego pisarza również mi się podoba. Posiada on pewną bardzo cenną umiejętność. Potrafi tak skonstruować fabułę powieści aby ten kto sięga po książkę każdą stronę czytał z takim samym zaciekawieniem. W tym ale też innych jego utworach nie brakuje zabawnych scen. Znajdziemy tu również momenty wzruszające , które często powodują łzy w oczach odbiorcy.
" Jesienna miłość " to poruszająca historia dwójki młodych ludzi. Świadectwo na to ,że zwykła wakacyjna miłość potrafi przerodzić się w głębokie , prawdziwe i szczerze uczucie, które posiada wielką moc.
Daje siłę aby spróbować zmienić się dla ukochanej. Pomóc jej w ciężkiej walce, którą musi stoczyć. Poprostu być z nią w najtrudniejszych chwilach. Wtedy kiedy najbardziej potrzebuje wsparcia.
W większości przypadków historie miłosne kończą się happy endem. Czy tak jest i tutaj? Tego nie zdradzę aby nie obierać Wam przyjemności płynącej z czytania.
Aby jeszcze bardziej zachęcić do lektury posłużę się cytatem z powieści
"Nazywam się Landon Carter i mam siedemnaście lat. Oto moja historia; przyrzekam, że niczego nie opuszczę.
Najpierw będziecie się uśmiechać, potem zapłaczecie... nie skarżcie się później, że was nie ostrzegałem.".
Te dwa krótkie zdania pokazują jak wielka jest siła prostych ludzkich słów.Potrafią one powodować uśmiech jak i wzruszać.
Z kolei stwierdzenie
",,Nasza miłość jest jak wiatr, nie widzę jej ale czuje.'' świadczy o tym ,że mimo iż bohater nie zawsze mógł być z ukochaną jego uczucie nie wygasło. Wciąż czuł w swym życiu obecność Jamie. Pamiętał każdą wspólną chwile i wszystko czego go nauczyła. Na zawsze pozostała w jego wspomnieniach.
Mam nadzieję, że książka zagości w Waszych"czytelniczych sercach". Naprawdę jest tego warta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






